21 września 2020
Drużyna z Wysp Owczych awansowała do kolejnej rundy Ligi Europy UEFA

Tórshavn: wielki sukces B36

Tekst: MARCIN JAKUBOWSKI

 

Fot.YOU TUBE

W y d a w c a :

KONTAKT Z NAMI

Twój e-mail:
Treść wiadomości:
Wyślij
Wyślij
Formularz został wysłany - dziękujemy.
Proszę wypełnić wszystkie wymagane pola!

PCIT TRAMP

Iwaszkiewicza 67/8

70-786 Szczecin

Tel. +48 91 432 08 37

www.wyspy-owcze.pl

www.zewpolnocy.pl

 

Numer konta:

35  1140  2017  0000  4502  1307  1981

Świetna passa farerskiej piłki nożnej trwa. We wrześniu Wyspy Owcze w ramach Ligi Narodów UEFA pokonały Andorę i Maltę – ten ostatni mecz Landsliðið, czyli reprezentacja narodowa, rozegrała na wyjeździe, natomiast  16 września 2020 r. historyczny sukces odniosła drużyna B36 z Tórshavn,  uczestnicząca w rozgrywkach klubowych Ligi Europy UEFA.

 

Historyczny, bowiem – jak podaje serwis Local.fo – był to pierwszy przypadek, gdy drużyna z Wysp Owczych przeszła zwycięsko przez trzy rundy kwalifikacyjne. Środowe spotkanie w Tórshavn z walijską drużyną The New Saints zakończyło się wynikiem 2:2, w rezultacie czego rozstrzygnięcie musiały przynieść rzuty karne. Lepszymi egzekutorami okazali się Farerzy (5:4). Migawki z meczu zamieszczamy poniżej:

 

 

Warto dodać, że pierwszą z bramek dla farerskiej drużyny zdobył w przepisowym czasie gry nasz rodak – Michał Przybylski (47 min.).

 

Następny mecz piłkarze z Tórshavn rozegrają w Bułgarii, gdzie ich przeciwnikiem będzie czołowa drużyna tamtejszej ekstraklasy i wielokrotny mistrz tego kraju – CSKA Sofia.

 

20 lutego 2024
Początek roku 2024 przyniósł ciekawe wieści od farerskiego armatora Smyril Line, znanego głównie z obsługi unikalnej, bo pełnooceanicznej linii promowej, prowadzącej z Danii na Wyspy Owcze i Islandię. Tym razem
11 lutego 2024
Jednym z kluczowych działów farerskiej gospodarki jest hodowla łososia. Największym producentem tego specjału na Wyspach Owczych jest Bakkafrost z siedzibą w Glyvrar na wyspie Eysturoy. Cały proces technologiczny – od
04 lutego 2024
Po kilku dekadach spędzonych z kieliszkiem Martini w jednej i ulubionym Waltherem PPK kalibru 7,65 mm w drugiej dłoni, James Bond w końcu dokonał żywota. Miejscem, w którym 007 rozstał